Jan Olszewski (1930-2019): Do jakiej Polski chcemy dążyć?

Do jakiej Polski chcemy dążyć?

„Jestem przekonany, że najlepszym wyjściem z obecnego ciężkiego kryzysu jest powrót do ideowej i politycznej odwagi. Musimy podjąć wyzwanie szybko biegnącej historii. Musimy sprostać chlubnym tradycjom naszego narodu. Świadomi naszych słabości i wad, z pokorą, ale w poczuciu dziejowej odpowiedzialności, musimy starać się podjąć dziedzictwo Najjaśniejszej Rzeczypospolitej”.

Tymi słowami, w Sejmie, 21 grudnia 1991 r. zakończył swoje exposé premier Jan Olszewski, a 7 lutego 2019 r. zakończyło się Jego życie. Dziś też mamy koniec pewnej epoki – jak słusznie zauważyła w swoim felietonie Małgorzata Wanke-Jakubowska pod takimże tytułem, przybliżając jego sylwetkę, życie działalność, nie tylko jako premiera.

Koniec pewnej epoki

Gdy jednak mówimy o premierze Janie Olszewskim…

…zwykle powracamy do dnia, a właściwie nocy z 4 na 5 czerwca 1992 r., zwanej „nocą teczek”, gdy jego rząd – w ciągu kilkunastu godzin od dostarczenia do Sejmu tzw. listy Macierewicza – na wniosek prezydenta Wałęsy zostaje zdymisjonowany. Każdy, kto choć trochę interesował się wówczas polityką albo po prostu losami kraju, ma związane z tym wydarzeniem jakieś wspomnienia. Także te dotyczące własnej oceny sytuacji i próby zrozumienia, choćby tylko na podstawie tego, co podawały ówczesne media – co się właściwe dzieje?

Dziś o tym, co wówczas się wydarzyło, wiemy znacznie więcej, a i ta ocena, jak przypuszczam, u wielu jest inna, może nawet zupełnie inna. A jednak, niezależnie od tego, że „fakty były a oceny się zmieniły”, to najważniejsze jest to, iż wciąż doświadczamy skutków tamtej nocy. Bo nie sposób uwolnić się od przekonania, że Polska wyglądałaby dziś inaczej – przejrzyściej – gdyby tamtej nocy rząd premiera Olszewskiego przetrwał i gdyby mógł dalej rządzić.

Skąd bierze się to przekonanie?

We mnie przede wszystkim z oglądu, co w ciągu tych prawie 27 lat w polskiej polityce i Polsce się wydarzyło, kto i po której stronie stał wówczas i stoi dziś, jaki cień za sobą ciągnie i tak dalej, i tak dalej.

Ale nie tylko. Bo choć bliskie mi są słowa Ewangelii, że po owocach ich poznacie, to bliskie mi jest także w słowach szukanie drogi poznania. I dziś właśnie słowa premiera Olszewskiego chciałabym przypomnieć.

Jednak nie te, wypowiedziane w „noc teczek”, lecz będące zapowiedzią tego, co chciał zrobić, te z 21 grudnia 1991 r., gdy wygłaszał w parlamencie swoje exposé.

Dlaczego?

Bo to one nakreślają obraz Polski, jaką widział i tej, do jakiej dążył, drogę, jaką chciał iść, czyny, które chciał podjąć. I to właśnie niektóre słowa z exposé i zapowiedzi działań wzbudziły niepokój wroga, który w „noc teczek” nie spał.

Ponieważ całość exposé można przeczytać na stronie Sejmu, a tu umieściłam też plik PDF (premier_J_Olszewski), poniżej zacytuję tylko wybrane fragmenty. Dziś jeszcze pozostawię bez komentarza. Niech w czasie żałoby po premierze Janie Olszewskim (1930-2019) przemówią same za siebie.

Exposé, Sejm, 21 grudnia 1991, fragmenty:

„Odbudowa świadomości, świadomości historycznej, miejsca w chwili bieżącej, w długim ciągu dziejów narodu jest jednym z wielkich i niewymiernych w żadnej walucie zadań, jakie stoją przed dzisiejszymi Polakami”.

„My znajdujemy się dzisiaj między dwoma światami: zachodnim, który się pokojowo kształtuje i jednoczy, oraz wschodnim, który się rozpada. Jeszcze nie należymy do pierwszego, już – do drugiego. Podjęliśmy decyzję włączenia się w struktury Zachodu, ale na razie jesteśmy bez sojuszów, zakotwiczenia, zabezpieczenia. Musimy podjąć wysiłek, by ten ryzykowny stan zmienić. Państwo polskie jest jednak dzisiaj zagrożone przede wszystkim od wewnątrz”.

„Ci, którzy chwalą wielkoduszność i rozsądek przedstawicieli PZPR, zasiadających przy „okrągłym stole˝, powinni sobie uświadomić, że komuniści przekazali obozowi „Solidarności˝ kraj zrujnowany, którym się już rządzić nie dawało”.

„Szczególnie groźne jest postępujące zniechęcenie obywateli, zatracanie przez nich poczucia odpowiedzialności za Polskę”.

„Nie kryzys gospodarczy, choć bardzo dotkliwy, najbardziej dzisiaj Polsce zagraża. Najbardziej zagraża naszemu krajowi w tej chwili istnienie w świadomości społecznej ostrego podziału na: ˝my˝ i ˝oni˝, na: ˝nas˝ i ˝władzę˝.

„Rządzić na podstawie ogólnego entuzjazmu i zaufania da się tylko bardzo krótko. Ten okres minął już bezpowrotnie. Jeżeli chcemy w Polsce utrzymać ustrój demokratyczny, musimy przekonać społeczeństwo, że ciężary reform rozkładane są sprawiedliwie”.

„Jedną z podstawowych przyczyn naszych trudności jest zbyt długie trzymanie się kompromisów zawartych przy ˝okrągłym stole˝.

„Dzisiaj naród oczekuje od nas odpowiedzi, ostatecznej odpowiedzi, na pytanie: kiedy skończy się w Polsce komunizm?”

„Instytucją, która nie uległa komunistycznemu dyktatowi i dawała przez dziesięciolecia osłonę działalności niepodległościowej i patriotycznej, był jedynie Kościół katolicki”.

„Minione pół wieku walki zbrojnej i cywilnej, jawnej i ukrytej, o niepodległość i prawdę, o wolność i godność człowieka, o prawo do wiary i prawo do uczciwości wymaga nadal moralnego i prawnego rozliczenia, nie tylko w imię prawdy historycznej, także po to, by przeciwstawić się poczuciu moralnej bezkarności, które rodzi u jednych cynizm, u drugich zniechęcenie. Bo te pół wieku to był również czas zdrady i zbrodni, kłamstwa i okrucieństwa”.

„Odpowiedzialność i sprawiedliwość nie mogą jednak obowiązywać dopiero od dzisiaj. I dlatego nie z chęci zemsty, ale z potrzeby moralnej, z potrzeby wychowywania narodu w duchu prawości płynie postulat rozliczania za przeszłe winy”.

„Ze stanowisk wymagających publicznego zaufania muszą odejść ludzie, których przeszłość dyskwalifikuje”

„Odrzucamy teorię zbudowania zdrowej gospodarki dopiero na gruzach przedsiębiorstw państwowych. (…) Procesy prywatyzacyjne muszą zostać jasno uporządkowane i poddane skuteczniejszej kontroli ograniczającej nadużycia i rozgrabianie mienia państwowego.

„Losy wolności i demokracji w Europie Środkowej nadal zależą od losów wolności i demokracji w Polsce. Jestem przekonany, że najlepszym wyjściem z obecnego ciężkiego kryzysu jest powrót do ideowej i politycznej odwagi”

„Taki jest stan dzisiejszy. Aby z niego czym prędzej wyjść, musimy na nowo zmobilizować siły, a przede wszystkim określić, do jakiej Polski chcemy dążyć?

A jaką Polskę dziś mamy? I do jakiej Polski chcemy dalej dążyć?

Autor: Filovera Septima

Łodzianka, lekarz, dziennikarz, pisarz, blogerka. Po prostu Filovera Septima.