Kontroli nie ma, promienie harcują. PEM pod lupą NIK

Organy Inspekcji Ochrony Środowiska (IOŚ) oraz Państwowej Inspekcji Sanitarnej (PIS) nie są przygotowane ani organizacyjnie, ani technicznie do kontroli pola elektromagnetycznego (PEM).

A to dlatego, że ich kompetencje nakładają się, a przepisy nie określają jednoznacznie roli, jaką mają odgrywać w systemie ochrony przed PEM od urządzeń telefonii komórkowej. W kilku przypadkach inspektoraty OŚ oraz wojewódzkie sanepidy nie miały nawet potwierdzonych kompetencji do wykonywania pomiarów PEM.

Taka jest najważniejsza konkluzja z raportu Najwyższej Izba Kontroli, jaki ukazał się 7 maja br.

Dla pokazania, że jest to niezwykle ważny raport (który – moim zdaniem – podważa dotychczasową narrację zwolenników telefonii komórkowej, także w wydaniu 5G, o jej całkowitym bezpieczeństwie) wypunktuję kilka, czasem szokujących ustaleń z raportu NIK (źródło: informacja ze strony NIK pt. Kontroli nie ma – promienie harcują).

Czytaj dalej Kontroli nie ma, promienie harcują. PEM pod lupą NIK

Euroweek razy trzy. O co chodzi?

O tym, jak wielkie oburzenie po prawej stronie tłitera wywołały zdjęcia polskich dziewczyn, dzieci jeszcze, w objęciach obcych, dorosłych mężczyzn, które to zostały zrobione na obozach językowych organizowanych przez Euroweek, nie będę pisać. Sama jestem tymi zdjęciami i nie tylko, także doniesieniami niektórych uczestniczek, wstrząśnięta i zbulwersowana. 

Chcę natomiast zwrócić uwagę na inne aspekty tej sprawy. Mianowicie: czym jest Euroweek, jak jest finansowany, do kogo on trafia i jaki jest nad nim nadzór.

Jeden Euroweek, a nawet trzy

Po pierwsze, jeśli chodzi o organizacje, są dwa Euroweek-i. Fundacja Euroweek zarejestrowana przez Sąd Rejonowy Dla Wrocławia-Fabrycznej We Wrocławiu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 0000643549 oraz Stowarzyszenie Euroweek Szkoła Liderów, zarejestrowane jako stowarzyszenie zwykłe, a więc nie w KRS, ale w ewidencji stowarzyszeń zwykłych prowadzonej przez właściwego starostę, w tym przypadku starostę powiatu kłodzkiego (link do ewidencji tutaj).

Po drugie jest też trzeci Euroweek – czyli realizowany od lat program.

Czytaj dalej Euroweek razy trzy. O co chodzi?

“Jak nas zabija mafia lekowa” – komentarz

„Jak nas zabija mafia lekowa” – taka zapowiedź artykułu na okładce pisma musi wzbudzić zainteresowanie, a nawet grozę, tym bardziej, gdy przekaz wsparty jest równie mocnym obrazem – złożonej z białych tabletek czaszki, ziejącej pustką czarnych oczodołów.

Przyznaję, na artykuł we „Wprost” (wydanie 19-25 listopada 2018 r.) czekałam już od chwili, gdy zdjęcie okładki pojawiło się na Twitterze. Pomyślałam – koniecznie muszę go przeczytać, tym bardziej, że jestem lekarzem i byłam ciekawa, o jakim tym razem procederze mafii lekowej będzie mowa.

Gdy tylko kupiłam tygodnik, od razu zajrzałam do środka w poszukiwaniu rzeczonego artykułu. Znalazłam. I pojawiło się, przyznaję, lekkie rozczarowanie.

Czytaj dalej “Jak nas zabija mafia lekowa” – komentarz

Historia jednego donosu

Dziesięć lat. CBA, prokuratura, aresztowanie, straszenie, inwigilacja, przeszukania, utrata pracy, kreowanie w mediach wizerunku przestępcy, wreszcie sąd. Cztery zarzuty, ponad 80 rozpraw, więcej niż 100 świadków. I oskarżony: Krzysztof Wąsowicz, w latach 2003-2009 prezes spółki MPK-Łódź, którą wyprowadził z zapaści i sprawił, że zaczęła zarabiać.

Pokazał, że można było zrealizować trudną inwestycję – Łódzki Tramwaj Regionalny – taniej o kilkadziesiąt milionów zł. Komuś się to nie spodobało. Ktoś doniósł. Ktoś wykorzystał. Także politycznie.

– Moja historia, to przykład „układu zamkniętego”, w którym dla zniszczenia człowieka, który jest spoza układu i nie chce w niego wchodzić, wykorzystuje się pomówienia, polityczne powiązania i wymiar sprawiedliwości – mówi Wąsowicz, którego sprawa znajdzie dziś prawdopodobnie swój finał przed Sądem Apelacyjnym w Łodzi.

A jak to się zaczęło?

Czytaj dalej Historia jednego donosu