Poetycka reklama staropolskiego zielnika

Jeśli sądzicie, że reklama promująca książki i zachęcająca do ich zakupu jest wymysłem czasów współczesnych, to jesteście w błędzie. Ale kiedy zaczęła się rozwijać?

W zasadzie wtedy, gdy upowszechnił się druk, czyli od II połowy XV w. Od tego momentu wymagające dużego nakładu pracy i czasu manuskrypty zaczęły być wypierane przez książki drukowane, wydawane już w setkach, a potem tysiącach egzemplarzy.

A skoro tak, to pojawili się też wydawcy i księgarze, którym oczywiście zależało na szybkiej sprzedaży ksiąg.

A jak wiadomo – reklama dźwignią handlu.

Czytaj dalej Poetycka reklama staropolskiego zielnika

Pięć gitar i profesor Kobos solo

Choć od koncertu prof. Józefa Kobosa „Muzogranie 2”, jaki miał miejsce 25 maja br. (piątek) w Klubie Lekarza naszej łódzkiej izby lekarskiej, upłynęło kilka miesięcy, warto o nim napisać zarówno ze względu na postać wykonawcy, jak cały anturaż koncertu.

Już na wstępie zaskoczyła mnie scena. Pięć różnych gitar (w tym jedna przecudnie czerwona!), miksery, instrument klawiszowy i jeszcze kilka, dla mnie tajemniczych urządzeń „do czegoś tam” (przyznaję, nie znam się na technicznej stronie muzycznej kreacji) sprawiało wrażenie, jakby było przygotowane dla całego zespołu muzyków.

A jednak nie. Tym wszystkim zawiadywał jeden, dość drobnej postury człowiek – J. Kobos, lekarz patomorfolog, profesor i kierownik Zakładu Diagnostyki Patomorfologicznej Ośrodka Pediatrycznego CSK im. M. Konopnickiej w Łodzi, osoba o rzeczywiście imponujących osiągnięciach zawodowych w medycynie.

Czytaj dalej Pięć gitar i profesor Kobos solo