Z krwi i ziemi kamień pamięci winien być utoczony

1 sierpnia 1944 roku – nad Warszawą zawisło stężałe od gorącego dnia pełni lata powietrze. Ale dawało się wyczuć coś jeszcze, jakiś niepokój – inny niż w „zwykłe” dni okupacji, jakieś napięcie, ten szczególny rodzaj wyczekiwania na wydarzenie, o którym się powszechnie nie mówi, ale które wywołuje lęk i nadzieję jednocześnie. I które musi nadejść. I nadeszło.

O godzinie 17.00 wybucha w Warszawie powstanie: tragiczne i bohaterskie zarazem, będące zrywem ducha i klęską materii. W sowieckiej Polsce przez lata spychane w zapomnienie i domagające się od Polski Odrodzonej należnego mu w pamięci kolejnych pokoleń miejsca.

Dla powstańców było ono zarówno początkiem, jak i końcem życia: dzieci stały się dorosłe, młodzież dojrzała, dziewczęta i chłopcy – wiele, zbyt wiele z nich zginęło, ale dla tych, co przeżyli, już nic nie było takie same jak wcześniej.

Nie da się zapomnieć obrazów grozy tamtych dni. A przed oczyma wciąż pojawiają się twarze powstańców.

O ich bohaterstwie chce pamiętać łodzianka – emerytowana profesor Maria Gołębiowska, zasłużona lekarka, pediatra, jak mówi o sobie – udzielający pomocy świadek powstania warszawskiego. Chce też, aby pamiętali o nich łodzianie.

Czytaj dalej Z krwi i ziemi kamień pamięci winien być utoczony

Szpital św. Ducha w tarapatach

Powiat rawski – położony przy wschodniej granicy województwa łódzkiego, niecałe 49 tys. mieszkańców, z czego jedna trzecia mieszka w stolicy powiatu – Rawie Mazowieckiej. Miasto położone jest nad Rawką i w klinie tworzonym przez drogi krajowe S8 i S72. Pomiędzy nimi, wśród drzew i dość spokojnej okolicy znajduje się Szpital św. Ducha, placówka z ponad 600-letnią historią i ogromnymi problemami.

O szpitalu św. Ducha w Rawie mówi się od dawna. Długi, zły stan techniczno-sanitarny szpitala, brak środków na modernizację. Oto sytuacja wyjściowa sprzed kilku lat.

Gdy wreszcie staje się ona nie do zniesienia, w powiecie podnosi się larum. Padają pomysły, jak ratować szpital. Lepsze, gorsze, beznadziejne.

Czytaj dalej Szpital św. Ducha w tarapatach