Nie pytaj, kiedy bije dzwon. Bo bije on w weekend

Cieszysz się, że już piąteczek? Że sobótka, że po prostu weekend? Błąd! Możesz nie doczekać poniedziałku.

Już od poniedziałku wszyscy marzą, by jak najszybciej nadszedł piątek, a potem sobota. Szczególnie ci, którzy w weekendy mają wolne i nie muszą gnać do pracy.

Ach, piąteczek, ach sobótka – na samą myśl czujemy miód w ustach, oczywiście pitny. A co, jeśli ten weekend, na który zwykle tak czekamy, będzie naszym ostatnim?

Brzmi okrutnie. Czujemy się, jakbyśmy dostali obuchem w łeb, aż nam się zakręciło w głowie. Odganiamy tę myśl – a kysz a kysz. I uspokajamy siebie – przecież w weekend sobie odpocznę, zażyję ruchu na bardziej lub mniej świeżym powietrzu, może nawet wyjadę w góry i wejdę wreszcie na ten szczyt, mimo że ledwo włażę na drugie piętro, ale co mi tam – myślimy – pokażę, co potrafię.

No dobrze, myślimy, w góry się jednak nie wybiorę, ale na osiedlowy basen na pewno i co najmniej pięćdziesiąt długości zaliczę. A wieczorem odstresuję się przy lampce albo dwóch wina – najlepiej tego zdrowszego, czerwonego.

Bo cóż mi może grozić – zadajemy sobie retoryczne pytanie – w weekend gorszego niż w każdy inny dzień tygodnia, gdy tak gnam od rana do wieczora i haruję na te góry, wino i basen i kilka pomniejszych potrzeb?

Czytaj dalej Nie pytaj, kiedy bije dzwon. Bo bije on w weekend

Szpital św. Ducha w tarapatach

Rawa Mazowiecka. Kilkunastotysięczne miasto położone nad Rawką, w klinie tworzonym przez drogi krajowe S8 i S72. Tu, wśród drzew, w dość spokojnej okolicy znajduje się, należący do powiatu rawskiego, Szpital św. Ducha – placówka z ponad 600-letnią historią. I niestety – z ogromnymi problemami.

O szpitalu mówi się od dawna. Długi, zły stan techniczno-sanitarny szpitala, brak środków na modernizację – oto sytuacja wyjściowa sprzed kilku lat i trwająca lata. Gdy staje się nie do zniesienia, w powiecie podnosi się larum. Padają pomysły, jak ratować szpital. Lepsze, gorsze, beznadziejne.

Czytaj dalej Szpital św. Ducha w tarapatach