Sor (ry)! Tu ratuje się życie. Czyli schody, schody…

W całej Polsce ruszyła – przygotowana przez samorząd lekarski – kampania społeczna skierowana do pacjentów pod hasłem „SOR (RY) TU RATUJE SIĘ ŻYCIE. Nie odbieraj innym szansy”, mająca na celu uświadomienie, że zgłaszanie się na SOR z niegroźną dolegliwością może odebrać szansę chorym w stanie zagrożenia życia.

Plakaty kampanii (jak poniżej), przygotowane przez izbę lekarską, trafią do wszystkich szpitali, by tam zawisnąć w izbach przyjęć, poradniach i na SOR-ach, gdzie przychodzi największa liczba pacjentów.

Lekarze chcą w ten sposób uświadomić pacjentom, że zajmując niepotrzebnie w kolejce miejsce na SOR, można odebrać komuś szansę na życie.

Czytaj dalej Sor (ry)! Tu ratuje się życie. Czyli schody, schody…

Udział katoliczek świeckich w życiu publicznym – spotkanie

Serdecznie zapraszam na spotkanie ze mną, jakie odbędzie się 4 marca (poniedziałek), o godz. 19 w Klubie Dobrej Rozmowy przy parafii MB Jasnogórskiej w Łodzi, ul. Gogola 12.

Temat spotkania to: „Udział katoliczek świeckich w polskim życiu publicznym – jaki jest i jaki powinien być, czyli… feminizm niejedno – antykościelne – ma imię”.

Mam nadzieję na interesującą dyskusję!


Wstęp wolny.

 

Pomysł na ferie: podróż w przeszłość zabytkowym pociągiem

Uwielbiam pociągi i podróże koleją. Odpowiada mi ten rytm stukotu kół, to bujanie wagonów, gdy pędzą po torach, mijanie widoków za oknem – patrzysz blisko, obrazy suną jak szalone, spoglądasz na horyzont, przesuwają się statecznie niczym matrona. 
Mam też takie wspomnienie z dzieciństwa. Mając cztery latka, wprowadziłam się z rodzicami do nowego bloku, mieszkanie było małe, ok. 36 metrów kw., ale mnie wydawało się ogromne.
Dlatego pewnie, że byłam mała, więc proporcje też były inne, i dlatego także, że wyprowadzałam się z mieszkanka, które składało się z jednego pomieszczenia, pełniącego rolę wszystkiego (za wyjątkiem WC – wychodek był na zewnątrz).

Czytaj dalej Pomysł na ferie: podróż w przeszłość zabytkowym pociągiem

Epoka Antychrysta według Lisickiego

Rok 2217. Rzym. Po dwustu latach panowania na Stolicy Piotrowej kolejnych Franciszków, ludzie wyczekują nowego papieża. Nad Kaplicą Sykstyńską pojawia się biały dym. Nowy papież objawia się światu i przybiera imię Judasz.

Dlaczego Judasz? – padają pytania, a dziennikarze upewniają się, że jeszcze żaden z papieży nigdy nie przybrał tego imienia – symbolu zdrady i podłości. Sprawę wyjaśnia nowy papież: „Nie ma podłości i zdrady nie do wybaczenia. Nie ma żadnego sądu ani kary, która by ograniczała boską miłość. Pokochajmy Judasza, a wszystko stanie jest dla nas jasne” – mówi papież Judasz.

Tak oto zaczyna się epoka Antychrysta, którą w swojej najnowszej powieści opisuje Paweł Lisicki – redaktor naczelny tygodnika DoRzeczy.

Książa to niepokojąca, bo budzi pytanie, czy świat, który Autor kreśli, to tylko wizja przyszłości, bez związku z tu i teraz? Absolutnie nie.

Czytaj dalej Epoka Antychrysta według Lisickiego

Pięć gitar i profesor Kobos solo

Choć od koncertu prof. Józefa Kobosa „Muzogranie 2”, jaki miał miejsce 25 maja br. (piątek) w Klubie Lekarza naszej łódzkiej izby lekarskiej, upłynęło kilka miesięcy, warto o nim napisać zarówno ze względu na postać wykonawcy, jak cały anturaż koncertu.

Już na wstępie zaskoczyła mnie scena. Pięć różnych gitar (w tym jedna przecudnie czerwona!), miksery, instrument klawiszowy i jeszcze kilka, dla mnie tajemniczych urządzeń „do czegoś tam” (przyznaję, nie znam się na technicznej stronie muzycznej kreacji) sprawiało wrażenie, jakby było przygotowane dla całego zespołu muzyków.

A jednak nie. Tym wszystkim zawiadywał jeden, dość drobnej postury człowiek – J. Kobos, lekarz patomorfolog, profesor i kierownik Zakładu Diagnostyki Patomorfologicznej Ośrodka Pediatrycznego CSK im. M. Konopnickiej w Łodzi, osoba o rzeczywiście imponujących osiągnięciach zawodowych w medycynie.

Czytaj dalej Pięć gitar i profesor Kobos solo