Tag: OBRAZY Z ŻYCIA

Epidemia przyszła, a wena sobie poszła. Taki to u mnie bilans strat. Jeszcze do niedawna miałam tyle pomysłów na pisanie, a teraz wydają mi się one zupełnie nieważne. Uwaga wszystkich, a na pewno zdecydowanej większości z nas, skupiona jest na koronawirusie i aż czuję się nieswojo, chcąc skierować ją na tak zwyczajne sprawy jak podróże, książki, pisanie, czy jakąkolwiek inną refleksję, niezwiązaną z epidemią. Ale też…

Reflesencje

Dworce – miejsca spotkań i rozstań, czekania i doczekania, przesiadek, wysiadek, ucieczek i powrotów. Miejsca, gdzie krzyżują się koleje życia, jego historia niesiona przez podróżnych niczym bagaż, którego nigdy nie można się pozbyć. Do odjazdu pociągu mam jeszcze godzinę. Idę za zapachem kawy. Wchodzę do dworcowej kafejki, zamawiam dużą czarną, siadam, rozglądam się i myślę. Że gdzieś tu, przy stoliku,…

Reflesencje

Dzień zaczął się nerwowo. Po zarwanej nad książką nocy zaspałam i spóźniłam się do pracy. W poradni przed gabinetem siedzieli zapisani na ten dzień pacjenci, z napięciem mnie wyczekując. Każdy chciał wejść jak najszybciej, każdemu się spieszyło, aż powietrze zgęstniało od zniecierpliwienia. – Bardzo państwa przepraszam – powiedziałam ze skruchą i rozejrzałam się po korytarzu. Trochę na uboczu stała dobrze starsza pani, drobna,…

Reflesencje

Nie pamiętam, kiedy potknęłam się o dywan po raz pierwszy. Niby nic, po prostu chodząc pomiędzy biurkiem i kanapą, zahaczałam kilka razy w ciągu dnia o jego brzeg klapkiem. Przez dłuższy czas nie zwracałam na to uwagi, ot, zwykłe potknięcia jakich wiele, trochę wytracające z rytmu i irytujące, ale nic nadzwyczajnego. Aż pewnego dnia zauważałam, że dywan w tym miejscu już nie przylega ściśle do podłogi – jego…

Reflesencje

Oddział sprawiał przygnębiające wrażenie. Długi, wąski korytarz, szaro-brudne ściany i te mdlące zapachy – mieszanina starości, środków dezynfekujących, moczu i szpitalnego obiadu. A jednak nie to było najgorsze, ale wszechogarniające poczucie beznadziei. Zupełnie jakby nikt z leżących tu chorych nie zadawał sobie już pytania – wyjdę stąd czy wyjadę przykryty prześcieradłem? Jakby wszystkim było wszystko jedno. Jakby każdy wiedział.…

Reflesencje