Tag: PODRÓŻE MAŁE I DUŻE

Podróżować każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej, więc podróżowanie zaczynam i ja. Dotychczas podróżowałam niewiele, choć w tym przypadku pojęcie niewiele, to rzecz względna. Ot,  kilka razy byłam we Włoszech, w Anglii, Niemczech, na Ukrainie, na Litwie, w Bułgarii, nad polskim morzem, w polskich górach i kilku innych miejscach, ale wszystko w obszarze europejskim. Żadnych podróży egzotycznych, a przyznam, że marzy mi się wielka wyprawa…

Notatki z podróży

Od czasu, kiedy słońce zaczęło nam nie tylko wesoło przyświecać, ale i żar rzucać, najwydatniejszą miejscowością w Łodzi stał się Helenów. Dziwić się temu nie można. Wszakże ten park p. Anstadta, to jedyny dowód, że i nad Łodzią przefruwa niekiedy urok poezji – pisał 127 lat temu autor felietonu „Listki łódzkie” w „Dzienniku Łódzkim”, w wydaniu z 5 czerwca 1892 r. A były to wówczas czasy świetności tego pierwszego w Łodzi…

Łódzkie klimaty

Zaczęło się o godz. 13, czyli jak na śniadanie, to raczej późna pora, a trwało do godz. 21, czyli przeciągnęło się na kolację. Ale nie o porę tu chodzi, ale oczywiście o „Śniadanie na Księżym Młynie”, czyli imprezę kulturalną, która zgromadziła fanów sobotnich spacerów po Łodzi. Spacerów połączonych z dobrą zabawą na ulicznych koncertach, nieśpiesznymi pogawędkami ze znajomymi i nieznajomymi, kawą, herbatą lub piwem wypitymi choćby na leżaku pod chmurką lub drzewem,…

Łódzkie klimaty

Drewniane, ale dobrze wyprofilowane pod plecy siedzenia, metalowe półki na bagaże ze sznurkową siatką, żeliwny wywietrznik w suficie, kwadratowe stoliki przy pojedynczych miejscach, ściany w zielonym kolorze – tak wyglądało wnętrze starego wagonu rogowskiej kolejki wąskotorowej, którym jechałam dziś na wycieczkę na trasie z Rogowa do Jeżowa i z powrotem. Niby nic, a tak wiele, by wyprawa była przednia. I nie o odległość tu chodzi, bo ta w sumie była niewielka.…

Notatki z podróży

Uwielbiam pociągi i podróże koleją. Odpowiada mi ten rytm stukotu kół, to bujanie wagonów, gdy pędzą po torach, mijanie widoków za oknem – patrzysz blisko, obrazy suną jak szalone, spoglądasz na horyzont, przesuwają się statecznie niczym matrona.  Mam też takie wspomnienie z dzieciństwa. Mając cztery latka, wprowadziłam się z rodzicami do nowego bloku, mieszkanie było małe, ok. 36 metrów kw.,…

Notatki z podróży